• Wpisów:3
  • Średnio co: 175 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 10:48
  • Licznik odwiedzin:591 / 703 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj mamy przymrozek. Niby nic w tym dziwnego,ale w Irlandii nie jest to częste zjawisko. Wszystko oszronione, oblodzone, tylko śniegu brakuje. Bezdomne koty po królewskim śniadanku poszły spać. W przyrodzie musi być równowaga, prawda? to dlatego, gdy masz poukładane w pracy, super faceta, to okazuje się,że twój organizm odrzuca ciążę, jak coś zbędnego do szczęścia. Nie żebym wariowała na punkcie dziecka, ale powoli docieram do etapu w którym moje myśli podążają za bobaskiem. Myślę,że na wszystko przyjdzie pora,ale kiedy sytuacja się powtarza, już nie jesteś taka pewna swoich przekonań...
 

 
Za oknem ptaki szukają robaczków na polu, Kolorowy, Złowrogi i Sympatyczny Terrorysta siedzą na płocie i łapią promienie słoneczka, których w Irlandii jest tak mało. W piekarniku muffinki a na biurku gorąca kawka czeka na swoją kolej. Wczoraj skończyłam czytać kolejną książkę i czas się wybrać do księgarni po następne tytuły Bycie odludkiem ma chyba swoje plusy ale zastanawiam się , po której stronie jest więcej... Od dziecka miałam ciężki charakter i tak mi zostało.Wiele razy próbowałam się zmienić, ale to chyba nie tak powinno wyglądać? Przecież prawdziwej przyjaźni się nie szuka. Sama się znajdzie... kiedyś...
 

 
Sporo ludzi na emigracji tęskni za krajem. Ja jestem inna. Mi brakuje babskiego towarzystwa. Gadania o wszystkim i niczym. W Polsce miałam sporo koleżanek, znajomych z którymi można gdzieś wyskoczyć wieczorem. Tu jest inaczej. Osoby z pracy to nie to samo. Zostają mi książki, które sprawiają,że staję się odludkiem.. Robię się straszna.